piątek, 4 lutego 2011

GRZECHOTKA-CHLUPOTKA

Ksztatem przypomina grzechotke, tyle, ze chlupocze. Do pudełka po niespodziance oprócz drobnych koralików Wiktoria dodała też wodę... Potem okleiła to pudełko na różne sposoby różnymi taśmami, dorobilśmy uchwyt z patyczka od balonika i jest. Grzechocze i chlupocze naraz!


Grzechotka-chlupotka ucharaktaryzowana na pieska :)

czwartek, 3 lutego 2011

LABIRYNTY

Labirynty Benia przyniesione z przedszkola:




U Benia każda jedna kreska i plama ma swoje znaczenie. Jego rysunki stały sie bardzo narracyjne, niestety tutaj bez komentarza autora wyglądają jak abstarkcje. Można się domyślać różnych różności.

środa, 2 lutego 2011

ODLOT

Gra "Odlot" oparta na filmie pod tym samym tytułem pojawiła się w naszym domu zupełnie przypadkiem. Kiedyś znalazłam w internecie konkurs którego tematem były moje wymarzone wakacje i na który dzieciaki zrobiły fajne prace - Benio chciał znależć się na łące pełnej kwiatów, a Wiktoria pojechać na wyprawę pod namioty - konno. Kiedy już wszyscy dawno o konkursie zapomnieli, listonosz przyniósł wielkie pudło z nagrodami, między innymi z parasolką, przez którą pudło było takie wielkie i z grą. W grę dzieciaki grają do dzisiaj, a parasolka jest nieustającym przedmiotem dumy Wiktorii, chociaż ledwo spod niej wystaje, bo to rozmiar z tych większych niż standard. Pomysł z Wielką Księgą Przygód, który ciągle dojrzewa, też został zainspirowany tym filmem.



Piszę to wszystko, bo chciałabym wam przedstawić Stefana - ptaka z filmu "Odlot", który zrobiony przez Wiki zagościł na parapecie w pokoju dzieci.

niedziela, 30 stycznia 2011

poniedziałek, 24 stycznia 2011

PIESKI DLA BABCI

Pamiętacie Ambera i Gingera - dwa niesamowicie wdzięczne psiaki rasy pomeranian? Tym razem z okazji Dnia Babci dzieci namalowały wspaniałe psie portrety.

Praca Wiktorii (lat 6 i 4miesiące). Od lewej Amber, Babcia i Ginger. Format 42x60. Pasetele olejne i akryle.


Praca Benia (lat 5 i 2 miesiące). Amber z lewej. Ma na lewym oku łatkę i jest upudrowany (to czerwone). Ginger też ma łatkę na lewym oku a poza tym drugą na szyi i długie, czarne uszy. Poza tym mają tatuaże, obroże z kokardkami, bransoletki i każdy ma swoją wodę do picia. Format 42x60. Pastele olejne.

piątek, 21 stycznia 2011

WRONY

Kiedy budzę dzieci rano i nie mają ochoty wstawać, Benio chowa się w najdalszy kąt łóżka i przykrywa starannie, a Wiktoria jęczy i wierzga i trzeba uważać żeby nie nie oberwać. Nie pomaga ściąganie kołdry, włączanie głośnej muzyki, upominanie itp. Jest tylko jedna metoda - wymaga ode mnie rozbudzenia wszystkich moich zaspanych szarach komórek, co jeżeli mi się uda, działa bezbłędnie- trzeba mianowicie towarzystwo rozśmieszyć. Kiedy zaczynają się śmiać zapominają o spaniu.
Kiedy dziś Wiktoria wykrzyczała, że nie wstaje, powiedziałam, że kracze jak stara wrona, o tak KRA! KRA! KRA! I poleciało. Za chwile krakaliśmy wszyscy, a małe wronki przytulały się do mamy wrony i już nikt nie marudził! No i małe wronki nie poszły do przedszkola tylko poleciały.
Po przedszkolu byliśmy na zajęciach z ceramiki, na których dzieciaki lepiły wronki w gniazdkach i jeszcze następnego dnia Wiktoria przyniosła rysunek ptaszka z przedszkola.
Nie ma to jak się dobrze obudzić.

GORĄCZKA KARNAWAŁOWA